Zainspirował mnie do tego znajomy NewWalk i jego projekt bielskascena.pl, a także piosenka Syski i Sobótki „Oddaje te wersy”. Pomyślałem sobie – dlaczego nie stworzyć strony o gostynińskiej kulturze? Przecież u nas w mieście jest sporo zespołów, których piosenki na prawdę ciężko zdobyć, a które moim zdaniem są warte uwagi. Tu moglibyśmy zamieścić ich taki zbiór (oczywiście za zgodą autorów). Nie chciałbym jednak zawężać się jedynie do subkultury hip-hopowej, chciałbym, aby każdy mógł znaleźć tam coś dla siebie dotyczącego Gostynina i okolic. Na razie poszukuję ludzi chętnych do pomocy i trwają rozmowy ze sponsorami, które są (odpukać) na dobrej drodze. Potrzebujemy głównie miejsca na serwerze pod taką stronę no i ciekawa domena też by się przydała. Mam nadzieję, że ten pomysł wypali bo chyba warto promować swoje miasto, nawet gdy jest takie małe jak nasz Gostynin.
To stało się na początku ubiegłych wakacji, niestety nie pamiętam dokładnej daty. Kiedy go pierwszy raz ujrzałem, wiedziałem już, że będzie wkrótce mój. Jego spojrzenie miało w sobie coś wręcz przykuwającego uwagę. Kiedy go dosiadłem z początku próbował się lekko wyrywać, po krótkiej chwili jednak poddał się i pozwolił na krótką wycieczkę po okolicznych bezdrożach. Od razu podjąłem decyzję i zdecydowałem zabrać go ze sobą, do małej miejscowości oddalonej około 100km. Nie będę może opisywał całej powrotnej podróży, powiem tylko tyle, że była dosyć oryginalna i pełna przygód. Po przybyciu na miejsce, spotykaliśmy się już praktycznie każdego dnia, bardzo się zgraliśmy i wyczuliśmy swój rytm. Niestety zima uniemożliwia nam niejako wspólne wyprawy, ale żyję już myślami o lecie, o naszych podróżach w nieznane, o tej wolności, której się doznaje i stawaniu się jednością.
Tutaj możecie obejrzeć zdjęcie i dokładniejszy opis mojego rumaka
- Dlaczego Rydzyk jest taki żałosny?
- Dlaczego kamikadze zakładają kaski?
- Dlaczego nie ma pokarmu dla kotów o smaku myszy?
- Dlaczego słońce przyciemnia skórę, a rozjaśnia włosy?
- Dlaczego w lodówce jest światło, a w zamrażalniku nie?
- Dlaczego kobiety nie mogą umalować oczu z zamkniętymi ustami?
- Dlaczego nie ma takich tytułów w gazetach: "Wróżka wygrała w totka"?
- Skoro Superman jest taki mądry, to dlaczego zakłada majtki na spodnie?
- Dlaczego, żeby skończyć pracę w Windowsach trzeba nacisnąć na "Start"?
- Po co sterylizowana jest igła przy wykonaniu kary śmierci przez zastrzyk?
- Skoro do teflonu sie nic nie przykleja, to jak przyklejono teflon do patelni?
- Dlaczego samoloty nie są robione z tego samego materiału, co czarne skrzynki?
- Dlaczego sok cytrynowy jest robiony z koncentratu, a płyn do mycia naczyń z prawdziwej cytryny?
- Kaczor Donald zawsze chodzi bez dolnej części garderoby, dlaczego więc jeżeli wychodzi spod prysznica to jest zakryty ręcznikiem?
Już nie pytam dlaczego niebo jest niebieskie, bo na to pytanie odpowiedziały mi google ;)).
Może stare ale prawdziwe i IMHO warte przypomnienia...
Pewna wrona siedziała na drzewie i przez cały dzień nic nie robiła. Mały zajączek zobaczył wronę i spytał: Czy mogę również sobie tak usiąść i cały dzień nic nie robić? Wrona odpowiedziała: Ależ oczywiście, czemuż nie. Więc zajączek usiadł sobie na ziemi pod wroną i odpoczywał. Nagle nadbiegł lis, skoczył na małego zajączka i go pożarł.
Wniosek: Żeby sobie siedzieć i nic nie robić, musisz siedzieć bardzo, bardzo wysoko.
Indyk plotkował z bykiem mówiąc: Wleciałbym na czubek tego drzewa - mówił - ale nie mam do tego energii. Byk mu odpowiedział: Dlaczego nie zjesz trochę mojej karmy? W niej jest bardzo dużo środków odżywczych i jest bardziej energetyczna niż twoja. Indyk zjadł trochę karmy byka po czym udało mu się wlecieć na pierwszą gałąź. Następnego dnia zjadł trochę więcej i wleciał na drugą gałąź. W końcu po 4 dniach udało się indykowi z dumą osiągnąć sam czubek drzewa. Ale wkrótce wypatrzył go tam gospodarz, który go zestrzelił jakąś starą przerdzewiałą flintą.
Wniosek: Oszustwo może Cię wynieść na szczyt, ale nie utrzyma Cię tam na długo!
Mały ptaszek leciał na południe uciekając przed zimą. Niestety było już tak zimno, że ptaszek przemarzł i spadł na pole. Polem przechodziła krowa i nasrała na ptaszka. Ponieważ gówno było ciepłe funkcje życiowe ptaszka zaczęły wracać do normy. Leżał więc sobie szczęśliwy i ogrzany w gównie i wkrótce zaczął śpiewać. Obok przechodził kot, który usłyszał śpiew ptaszka, wyciągnął go z gówna i pożarł.
Wniosek: Nie każdy kto na Ciebie nasra jest Twoim wrogiem! Nie każdy kto Cię wyciągnie z gówna jest Twoim przyjacielem! Jak siedzisz w gównie to sie nie odzywaj!
Postanowiłem jednak reaktywować swój jogger, który skasowałem po niespełna tygodniu. Już dwa razy mi jakoś prowadzenie tego typu stron nie wychodziło, za pierwszym razem był to blog, który utrzymał się też niewiele dłużej od joggera. Jednak jak to się mówi do trzech razy sztuka, może tym razem uda mi się dłużej go tworzyć.
A dlaczego skasowałem? Sam jakoś nie potrafię na to pytanie jednoznacznie odpowiedzieć, czasem po prostu mam ochotę coś napisać, a za jakiś czas uważam, że był to poroniony pomysł i mam chęć to usunąć. No cóż już taki jestem... ;-))
BTW jak nie trudno zauważyć zmieniłem jednak trochę wygląd joggera na bardziej ciemny, może też niewyraźny, ale mam nadzieję, że Wam się spodoba.
| Następne wpisy >>