To stało się na początku ubiegłych wakacji, niestety nie pamiętam dokładnej daty. Kiedy go pierwszy raz ujrzałem, wiedziałem już, że będzie wkrótce mój. Jego spojrzenie miało w sobie coś wręcz przykuwającego uwagę. Kiedy go dosiadłem z początku próbował się lekko wyrywać, po krótkiej chwili jednak poddał się i pozwolił na krótką wycieczkę po okolicznych bezdrożach. Od razu podjąłem decyzję i zdecydowałem zabrać go ze sobą, do małej miejscowości oddalonej około 100km. Nie będę może opisywał całej powrotnej podróży, powiem tylko tyle, że była dosyć oryginalna i pełna przygód. Po przybyciu na miejsce, spotykaliśmy się już praktycznie każdego dnia, bardzo się zgraliśmy i wyczuliśmy swój rytm. Niestety zima uniemożliwia nam niejako wspólne wyprawy, ale żyję już myślami o lecie, o naszych podróżach w nieznane, o tej wolności, której się doznaje i stawaniu się jednością.
Tutaj możecie obejrzeć zdjęcie i dokładniejszy opis mojego rumaka
HTML w komentarzach jest wyłączony, możesz jednak skorzystać z Textile Lite.
25 Sty 2006, 14:16:16 | Permalink
:)
no mańku... do lata :)
wporzo masz rumaka!
25 Sty 2006, 16:43:26 | Permalink
ja tam marze o prawdziwym rumaku :( tylko ze gniadym... :(
26 Sty 2006, 11:26:54 | Permalink
lato niedlugo :D pozdro:)