Menu
Archwium
Kategorie
Miniblog
Szukaj

Co sądzę o księżach i takie tam...

01 Lip 2007, 18:25:03, Refleksje | Trackback

Na wstępie chciałbym zaznaczyć, że nie jestem nastawiony antykatolicko, ani antyreligijnie, bo nie obchodzi mnie to czy ktoś wierzy w Boga, bogów, smerfy czy może ufo. Jeżeli wiara jest komuś potrzebna, bo czuje się słaby i to go podnosi na duchu, czy też w gorszych chwilach chce pogadać sobie do ściany to jego sprawa.

Jestem natomiast nastawiony przeciwko temu co obecnie Kościół w Polsce (grzecznie rzecz ujmując) odpierdziela. Uważam, że teraz na księży w większości idą, albo homoseksualiści (którzy boją się ujawnić swojego prawdziwego "ja", aby nie być szykanowanym i wyklętym przez otoczenie, jak to nie raz bywa w naszym kochanym kraju), albo pedofile (tych z kolei to najlepiej jakby wszystkich wykastrowali), albo jacyś zboczeńcy, albo też ludzie niespełnieni i chętni władzy. Bardzo mało osób idzie z prawdziwego powołania, pewnie przyczynia się też do tego fakt, iż księża nie mogą, zakładać rodzin, co sam uważam za chory i poroniony zakaz. Popieram za to pomysł "posady" pastora, który to normalnie może z życia korzystać i oddawać się w pełni swojej wierze.

Przykładów takich dewiacji, czy też księży zachłannych na władzę i pieniądze w mediach jest pełno - zaczynając od Rydzusia i na księdzu zabawiającym się wibrosem skończywszy. Jednak sam ze swojego otoczenia (bo mieszkam jakieś 100 metrów od Kościoła) mogę podać ich kilka, jak nie kilkanaście np. jak to ksiądz po pijaku chciał krzesłem rzucić siostrę zakonną, która nie chciała mu dać, albo jak to ksiądz przegrał cmentarz w karty z księdzem z innej parafii, albo jak to chcieli zbierać pieniądze dla powodzian, a okazało się, że przekazali kasę na Kościół (na dobre im to wtedy nie wyszło, bo parafianie też umieją myśleć i wymalowali białą farbą szubienice na drzwiach od Kościoła), a także przykład (moim zdaniem nie do wyobrażenia), ale jak to ksiądz kazał wyrzucić zwłoki z cmentarza, rodzin które nie odprowadziły stosownych składek. Zapewne takich przykładów i inni mogliby wymieniać dziesiątkami, ale niektórzy IMHO są zbyt zapatrzeni w Kościół i to co jest im tam wmawiane i wpajane.

Przyznam się jednak, że znam też kilku naprawdę normalnych i w porządku księży. Może to jest właśnie ta garstka z powołania. Jeden z nich niestety musiał odejść z Kościoła, bo wpadł z jedną parafianką, ale naprawdę wspominam człowieka jako bardzo sympatycznego i oddanego swojej wierze.

Dodam, że ta notka nie miała na celu wytykanie wszystkich wad, aby katolicy się odwrócili od Kościoła, czy coś w tym stylu - chciałem jednak aby i oni zauważyli te problemy i może z czasem się to zmieni, jeżeli społeczeństwo będzie bardziej reagowało na takie zachowania. Zapewne wtedy Kościół zacznie przyciągać do siebie, a nie, jak do tej pory, odpychać - może i ja bym się wtedy przekonał, a gdyby msze były prowadzone w stylu tych "murzyńskich" to chyba bym, żadnej z nich nie opuścił :P

3 komentarze

<< Poprzednie wpisy | Następne wpisy >>