Zapewne widzieliście niejeden film w wykonaniu Ghost Ridera, ale ten jest dosyć ciekawy. Widać, że koleś bezgranicznie ufa sobie, swojej maszynie i chyba najważniejsze... innym użytkownikom drogi. Wydaje mi się, że szczególnie na tych ostatnich może się kiedyś przejechać. Z jednej strony to kretyn i zwykły pirat drogowy, ale z drugiej strony ma tak opanowaną do perfekcji technikę jazdy, że nawet zawodowcy mogliby się od niego wiele nauczyć.
Dlatego też, nie chciałbym teraz mieć ścigacza, chociaż strasznie mnie takie motorki kręcą, bo wiem, że prędzej, czy później podkusiłoby mnie, aby odkręcić manetkę trochę bardziej...
HTML w komentarzach jest wyłączony, możesz jednak skorzystać z Textile Lite.