Czy zastanawialiście się kiedyś kim Wy w ogóle jesteście? kim są ludzie Was otaczający? i co to jest w ogóle teraźniejszość? a przyszłość? co będzie jutro? czy to co obecnie robimy ma wpływ na dzień jutrzejszy? czy to może jest już z góry "ukartowane"? a może ktoś/coś nami steruje i mamy już z góry narzucony plan życia, a ta swoboda i wolność jest tylko złudzeniem?
Ciężki temat, bo ile bym nad tym nie myślał to i tak nigdy do niczego racjonalnego nie dochodziłem. Wiem tylko, że sam nie będę wierzył w to co wymyślili inni. Czasami będąc pod wpływem jakiegoś filmu np. "Truman Show", zastanawiałem się, czy czasem tak nie jest naprawdę. Patrzyłem wtedy z podejrzeniem na innych i o dziwo nie raz zaobserwowałem pewne odmienne zachowania, które mogłoby ich zdradzać. Zresztą to samo się tyczy "Matrix`a" - nie, nie jarałem ani nie piłem nic :P.
Może się to wydać dziwne dla niektórych, ale także bym do "tego" podciągnął wiarę ludzi w bogów/Boga itp. - moim zdaniem tak samo ktoś ułożył do tego "scenariusz" i sporo ludzi w to uwierzyło. Jednak dla mnie akurat te teorie są zbyt mało przekonywające.
Zastanawiałem się także, czy jest sens w ogóle o tym myśleć, czy to nie będzie prowadziło do jakiegoś obłędu, czy też paranoi, ale z drugiej strony, najłatwiej powiedzieć "nie wiem", "nie chcę się w to zagłębiać" itp. itd. a jednak chyba każdego w jakiś sposób męczą/męczyły te pytania (mam przynajmniej taką nadzieję, że nie jestem w tym osamotniony i że ktoś po przeczytaniu tej notki, nie wyśle mnie do psychiatryka hehe).
Natomiast jeżeli chodzi o "czas" to wiadomo, że można go zagiąć, co za tym idzie ktoś lub coś będzie w przeszłości, a cała reszta w teraźniejszości. Ale czy wtedy powstaną dwa równoległe światy, czy też tamta przeszłość będzie w jakiś sposób oddziaływała na naszą teraźniejszość a ich przyszłość? Hmm... zastanawiające ;)).
P.S. Wybaczcie, ale sesja się pomału zaczyna to i mózg się lasuje :P.
HTML w komentarzach jest wyłączony, możesz jednak skorzystać z Textile Lite.
24 Sty 2008, 22:22:03 | Permalink
Nie jesteś sam! Jeśli jest jakaś osoba, która się NIE zastanawiała nigdy nad tym o czym mówisz, to jej współczuje :P
Jaki mamy dowód na to, że rzeczywistość nie jest tylko wyświetlana w naszej głowie jak Matix, skoro składa się tylko z impulsów elektrycznych? Gdzie odnajdziemy prawdziwe JA – na poziomie biologicznym, psychologicznym, duchowym ? Kto wie równie dobrze możemy być postaciami w jakimś hi-techowym erpegu z przyszłości. Jeśli przeniosę się w przeszłość i coś zmienię, to jak wrócę to już nie będę miał powodu by tego zmieniać, więc się nie cofnę i tego nie zmienię. Czy więc przyszłość jest niezmienialna i predefiniowana? :P
24 Sty 2008, 23:07:19 | Permalink
Właśnie zastanawiałam się co Cię skłoniło do takich głębokich przemyśleń:)
Co to miłość robi z człowieka:)