Menu
Archwium
Kategorie
Miniblog
Reklamy
Szukaj

Takie tam narzekanie

30 Sty 2008, 18:05:27, Matma, O mnie | Trackback

Czasem trzeba ponarzekać jak stara baba, więc i na mnie przyszła pora. Sprawa jest dla mnie dosyć poważna bo tyczy się mojej przyszłości, dokładniej chodzi o studia. Co tu dużo gadać... postawiłem sobie chyba zbyt wysoko poprzeczkę, albo sądziłem, że jakoś to się ułoży i tak brnę małymi kroczkami już drugi rok na mimuw. Najgorsze jest to, że do tej pory nie wiem co chciałbym w przyszłości robić, a pracowanie dla samych pieniędzy to niestety nie moja bajka. Niepotrafiłbym wykonywać jakieś roboty, która nie przynosiłaby mi żadnej satysfakcji. Ale powracając do studiów, w sumie kierunek mi się podoba (w końcu od zawsze lubiłem matematykę) i fajne, że nie jest to "tylko" matematyka, bo mogę sobie dobierać również przedmioty z informatyki i ekonomii. Dołuje mnie jednak poziom tego nauczania - w sumie materiał jest do nauczenia i opanowania (przynajmniej tak mi się zwykle wydaje przed kolokwium, czy egzaminem), ale właśnie, gdy przychodzi moment jakiegoś zaliczenia, to nawet z przedmiotów, z których się najpewniej czuję dostaję 2. Niby podchodzę do tego z pewnym dystansem i w ogóle, ale jak patrzę na swoje oceny i widzę praktycznie same tróje i to w dodatku najczęściej z drugiego terminu, to jakoś zbytnio mnie to niecieszy, wręcz przytłacza, bo przyznam, że w pewnym stopniu wchodzi mi to na ambicję. Pewnie cieszyłbym się nawet i z tej średniej 3,0, gdyby przychodziło mi to z łatwością, ale tak nie jest. Nie raz już tak miałem, że chodziłem po kilka razy w tygodniu na konsultacje i czułem się w miarę dobrze z danego materiału, a na kolosie wypadałem bardzo słabo, więc gdzie tu jest pies pogrzebany? Bo raczej nie chodzi tu o to, że się stresuję przed jakimś zaliczeniem. Nawet sam dziekan na pierwszym roku powiedział mi, że ludzie, których za bardzo pochłania ta nauka i nie wyrabiają bo nie dają sobie z czymś rady, po prostu po jakimś czasie świrują - wtedy mnie to bawiło, ale teraz pomału zaczynam wiedzieć dlaczego tak się dzieje.

Strasznie wkurza mnie to, że na tych studiach nie mogę czuć się pewny siebie, bo ilekroć byłem, to przychodziło jeszcze większe rozczarowanie. Dużo myślałem nad zmianą kierunku studiów, czy nawet uczelni, ale szkoda mi trochę tych dwóch lat, bo przepadną jak kamień w wodę, a w dodatku mi się tu podoba. I co tu zrobić? To raczej pytanie retoryczne, bo chyba nikt poza samym mną nie będzie mógł na nie udzielić poprawnej (o ile taka istnieje) odpowiedzi...

4 komentarze

Egzamin z matmy? ;)

16 Sty 2008, 11:53:25, Matma, Miniblog, Pozostałe, Śmieszne | Trackback

Skąd ja to znam... ;D

1 komentarz

Matematyka

17 Gru 2007, 14:28:02, Matma, Miniblog, Pozostałe | Trackback

Jednak ta moja matematyka, może się do czegoś w życiu przydać ;)

1 komentarz

Mój plan ;)

02 Paź 2007, 20:01:52, Matma, Pozostałe | Trackback

Tak właśnie wygląda mój obecny plan zajęć, na II roku matematyki na UW:

P.S. Jak dobrze, że jest coś takiego jak mimuw.wikispaces.com. Można sobie poczytać opinie na temat wykładowców i ćwiczeniowców - pomaga przy układaniu sobie planu. Jest to druga stronka po ważniaku, która jest bardzo przydatna na studiach ;).

14 komentarzy

Sesja, sesja i prawie po sesji ;)

28 Sty 2007, 21:48:14, Matma, O mnie | Trackback

Jak ten czas szybko leci, dopiero co rozpocząłem naukę w nowym miejscu, a już kończy się pierwszy semestr. W zasadzie nie mogę powiedzieć, że sesję miałem (mam) ciężką, bo tylko dwa egzaminy, ale za to cały styczeń to jeden wielki natłok kolokwii. W sobotę miałem egzamin z WDI (wstęp do informatyki), a przede mną jeszcze WDM (wstęp do matematyki), który dobędzie się we wtorek. Później już wooooolne, aż do 18-stego lutego - ale się będę byczył ;D

A co z ludźmi z wydziału? Ano rozkręcili się trochę (czy też może ja się przyzwyczaiłem), jednak na swoją grupę nie narzekam, mamy dwie kobitki i to chyba je i dwóch kolesi lubię najbardziej i na pewno chciałbym z nimi utrzymywać kontakt nawet jeżeli później nasze drogi by się jakoś rozeszły.

Teraz zostało mi już tylko czekanie do piątku na wyniki z WDI i przygotowywanie do WDM, bo jeżeli dobrze pójdzie to przeniosę się na swój "upragniony" JSIM (Jednoczesne Studia Informatyczne i Matematyczne), a jeżeli się nie uda, to może od przyszłego roku zacznę równolegle jakiś drugi kierunek, najchętniej informatykę, ale już niekoniecznie na UW ;))

6 komentarzy

Studia

26 Paź 2006, 18:46:15, Matma, O mnie | Trackback

Po długich i dość nudnych wakacjach zaczęła się szkoła. Nie pisałem wcześniej o niej bo jakoś nie miałem jeszcze większego rozeznania, teraz po miesiącu studiowania matematyki na wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki na Uniwersytecie Warszawskim, moich obserwacji na temat samej uczelni jak i ludzi trochę się nazbierało. Muszę przyznać, że poznałem do tej pory mało ludzi (nie licząc mojej grupy ćwiczeniowej), wydaje mi się, że głównym tego powodem są różnice między nami. Z tego co zauważyłem większość osób z MIMUW jest na tyle pochłonięta przedmiotami ścisłymi, że potrafią tylko o tym rozmawiać, w dodatku duża ich część jest (przynajmniej tak mi się wydaje) "sztywniakami". Przeszkadza mi to trochę, bo wydaje mi, że do nich nie pasuję i wolałbym czasem pogadać z kimś o rzeczach "normalnych" tzn. tak, aby chociaż na chwile móc się oderwać od tematyki związanej ze szkołą ;) A co do mojej grupy, to chyba będzie trzeba zorganizować jakiś mały wypad na piwko, aby lepiej się poznać i bardziej przed sobą otworzyć ;)

Co do samej uczelni i wykładowców, to muszę powiedzieć, że na prawdę mają bardzo wysoki poziom nauczania tzn. dużo jest wymagane na ćwiczeniach i szybko (ale dokładnie) lecimy z materiałem. Pewnie jest to tylko kwestia przyzwyczajenia, chociaż nie narzekam bo chyba w miarę dobrze mi idzie, wszystko jednak okaże się po pierwszym kolokwium z geometrii i algebry liniowej, które odbędzie się za niecały miesiąc. Przede mną jeszcze o tyle cięższa droga, że do sesji zimowej w pierwszych terminach muszę uzyskać średnią powyżej 4,0 i mieć 5 ze wstępu do informatyki, tak aby móc się przenieść na JSIM (Jednoczesne Studia Informatyczne i Matematyczne) ;/ Na szczęście tragedii nie będzie jak mój plan się nie powiedzie, jakoś przeżyje na samej matmie ;))

3 komentarze

<< Poprzednie wpisy